Zastanawialiście się kiedyś, skąd się biorą wróżby w ciasteczku?

czwartek, 7 października 2010

Nie kruszyć ciasteczkiem!

No jak prosię, naprawdę jak prosię...

4 komentarze:

  1. Tak, nie na darmo noszę swój pseudonim. Kruszę, ale mam balkonik i wszystko na nim zostaje - zupa, okruszki, sos...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tam ciasteczka pożeram do ostatniego okruszka=)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ktos musi kruszyc, aby odkurzac mogl ktos ;)

    OdpowiedzUsuń